Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Ikony Matki Bożej

b094-103i.jpg
czerwiec 2017
P W Ś C Pt S N
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2

Najbliższe wydarzenia

Logowanie

Odwiedza nas 10 gości oraz 0 użytkowników.

Wielkopostne niedziele

 

Każda z niedziel Wielkiego Postu ma specyficzną nazwę i wymowę. Niesie też z sobą szczególne wezwanie dla wiernych.

Niedziela Triumfu Prawosławia. W tym dniu wspominamy zwycięstwo Kościoła nad herezją ikonoklazmu. W VIII w. heretycy, do których nierzadko należeli cesarze Bizancjum rozpoczęli ruch niszczenia ikon. Próbowali całkowicie pozbyć się ich z chrześcijańskiego życia. Miejscami dochodziło również do niszczenia Św. Relikwii. Heretycy zapomnieli, że pierwszą ikonę dał nam sam Pan nasz Jezus Chrystus  odbijając na płótnie swą twarz (Nierukotworennyj Obraz). Ikonografem był też  Św. Ewangelista Łukasz. Co najważniejsze ikonoklazm podważał naukę o pełnym Wcieleniu Syna Bożego. Przyjmując przecież pełnię naszej ludzkiej natury, stając się prawdziwym człowiekiem, Bóg w Jezusie Chrystusie mógł być przedstawiany ikonograficznie. Zjednoczenie boskiej i ludzkiej natury w Chrystusie choć bez zlania jest nierozerwalnym. Tego heretycy nie chcieli zrozumieć. Ich zgubna nauka została osądzona na VII Soborze Powszechnym w Nicei w 787 r., a następnie na Zjeździe Konstantynopolitańskim w 843 r. Po tym ostatnim uradowani wierni urządzili w stolicy olbrzymią procesję z ikonami. Na pamiątkę tych wydarzeń w I Niedzielę Postu na środek świątyni wystawia się ikony Chrystusa Zbawiciela i Przenajświętszej Bogurodzicy, a po Św. Liturgii celebruje się Czyn Prawosławia, w trakcie którego Kościół modli się za żyjących i zmarłych obrońców Prawosławia i jego nauki. Jednocześnie wzywa się nas byśmy wstąpili w szeregi Św. Ojców wszystkich Soborów Powszechnych, którzy nie szczędzili wysiłku, wolności a nawet życia rozwijając i broniąc prawosławne dziedzictwo. Sugeruje się nam byśmy wykorzystali Post dla zgłębiania prawosławnej nauki, albowiem jest ona światłem, które nie pozwoli nam zbłądzić na drodze ku zbawieniu. Obojętność wobec tego dziedzictwa jest poważnym grzechem. Wszyscy jesteśmy Apostołami XXI w. bez znajomości naszej nauki zamiast świecić przykładem i uczyć prawdy możemy siebie i innych doprowadzić do zguby.       

 

Druga niedziela II Wielkiego Postu, Niedziela Św. Grzegorza Palamasa, duchowo łączy się z pierwszą. Tu także wspominamy triumf Kościoła nad herezją zagrażającą fundamentalnym prawdom naszej wiary (powtórny Triumf Prawosławia – dlatego postanowiono świętować go po pierwszym triumfie, po  I Niedzieli Wielkiego Postu). Św. Grzegorz podjął się niezwykle trudnego tematu, wyjaśnienia jak niematerialny Bóg łączy się, objawia materialnemu światu. Jeżeli bowiem Chrystus przebóstwił w samym Sobie ludzką naturę to żeby z tego skorzystać, nasza natura - materialna - musi wejść w kontakt z Boską - niematerialną. W Chrystusie był to kontakt osobowy - jedna Bogoludzka osoba Chrystusa. Jak to wygląda u nas? Na to pytanie wiele pokoleń chrześcijan nie potrafiło odpowiedzieć. Św. Grzegorz w Piśmie Św. odnalazł słowa: łaska, energia, na określenie tego zagadnienia. Energie te są nierozerwalną częścią Boskiej natury. Są równie niestworzone jak sam Bóg. Są samym Bogiem. Człowiek musi się na nie otworzyć. Wówczas poprzez energie Bóg mieszka w nim. Człowiek poprzez energie Boże, poprzez łaskę staje się tym kim Bóg jest z natury. Nauka Św. Grzegorza, dzisiaj tak powszechna, spotkała wielu przeciwników, którzy poprzez racjonalistyczne dzielenie świata na transcendentnych (różnych) ducha i materię odmawiali człowiekowi uczestnictwa w życiu Boga, a tym samym w zbawieniu. Dla nich energie to stworzona przez Boga materialna siła (czyli obca naturze Boga), albowiem tylko taka – jak się im wydawało - może być przyjęta przez materialnego człowieka. Nie jest to więc sam Bóg, On jest nam całkowicie niedostępny.

Trzecia Niedziela Wielkiego Postupoświęcona jest Adoracji Krzyża Św. Chrześcijanin zachęcony do postnego wysiłku i zgłębiania prawosławnej teologii wymową I Niedzieli, w Drugim Tygodniu wezwany jest by się duchowo otworzył i oczyścił przygotowując miejsce niestworzonym Boskim energiom. W ramach tych wysiłków mógł osłabnąć i ulec zniechęceniu. Kościół stawia więc przed jego oczyma drogocenny Krzyż Chrystusowy, który niejako mówi do nas: „czymże jest wasza ofiara w porównaniu z ofiarą Zbawiciela?”. My musimy się męczyć bo doprowadziliśmy do tego swoim grzesznym życiem. Jezus nie popełnił żadnego grzechu. My walczymy o własne zbawienie. On o nasze. Nasz trud nie prowadzi do śmierci. Jego poprzez śmierć. My w jedności z innymi. On w odosobnieniu i poniżeniu. Wszystkie te myśli skłaniają nas byśmy odpędzili od siebie osłabienie. Myśl o tym, że niosąc krzyż postu kroczymy za Chrystusem, podążamy z Nim na tę samą Golgotę rodzi duchową radość i determinację. Gromadzimy siły na kolejne tygodnie. Chrystus przecież niesie obok Swój krzyż, jest ze mną w tym postnym wysiłku.

 

Czwarta Niedziela Wielkiego Postu przypomina nam postać Św. Jana Klimaka, Ihumena Monasteru Św. Katarzyny na Św. Górze Synaj. Przeszedł On do historii jako jeden z największych ascetów chrześcijaństwa i autor traktatu „Drabina”, w którym opisuje proces duchowego doskonalenia człowieka. Przyrównany tu on został do drabiny. Jej szczeble są kolejnymi stopniami na drodze ku duchowej doskonałości. Przy każdym z nich, korzystając z przykładów wziętych z życia, Św. Jan opisuje jakie pokusy nam zagrażają, czego powinniśmy się wystrzegać, a co będzie nam pomocnym w osiągnięciu danego stopnia i przejściu do następnego. „Drabina” jest więc swego rodzaju „instrukcją zbawienia”. Ta niedziela postu głosi chrześcijanom, że w poście nie chodzi o poprawę postępowania człowieka, a o zbawienie całej jego osoby, osiągnięcie pełnej doskonałości. Św. Jan mówi nam jak to zrobić.

 

Św. Maria Egipcjanka, którą wspominamy w Piątą Niedzielę Postu, mówi, że można to zrobić nawet jeżeli dotychczas było się wielkim grzesznikiem. Im głębszy był upadek tym więcej musimy włożyć wysiłku i może nam to zająć więcej czasu. Nigdy jednak dla Boga nie jesteśmy całkowicie straceni. Dopóki żyjemy wszystko jest możliwe. Ona wiele lat życia poświęciła rozpuście, a mimo to osiągnęła wielką doskonałość ducha. Nasz upadek zazwyczaj nie jest tak wielkim. Nasze wysiłki więc nie muszą być tak drastyczne. Nie musimy uciekać na pustynię. Musimy jednak zdecydowanie zerwać z tym wszystkim co było w nas grzeszne. Ci co jeszcze nie zaczęli „prawdziwie pościć” powinni to niezwłocznie uczynić. Ci którzy pościli niechaj nie zaniechają trudu bo zbliża się on do końca.     

W tych ostatnich tygodniach postu Kościół pragnie dodatkowo nas wzmocnić. Dlatego też na jutrzni czwartku IV tygodnia (w praktyce w środę wieczorem) czytany jest w całości Wielki Kanon Pokutny Św. Andrzeja z Krety. Pokazuje on nam smutny stan naszej duszy by wahający się czy wejść na pierwszy stopień „Drabiny” bezzwłocznie się na to zdecydowali. Na sobotniej jutrzni tego tygodnia (w piątek wieczorem) czytamy Akatyst ku czci Bogurodzicy. Oto wzór doskonałości. Taka osobowość nas czeka na szczycie „Drabiny”. Maryja nie urodziła się doskonałą. Ona ją w sobie wypracowała. My też możemy to osiągnąć. Na razie jesteśmy jednak nie jak Maria Bogurodzica lecz jak Maria Egipcjanka. Pod koniec tygodnia poświęconego jej pamięci możemy być jak Łazarz (Sobota Wskrzeszenia Łazarza). Duchowo martwi przez Chrystusa wezwani zostaniemy – w odpowiedzi na nasz postny trud – do duchowego zmartwychwstania. 

W piątek w szóstym tygodniu kończy się Wielki Post, i przechodzimy w wydarzenia liturgiczne Wielkiego Tygodnia. Poprzedza go Sobota Łazarza i uroczyste Wejście Chrystusa do Jerozolimy.

Sobota Łazarza jest dniem, w którym Cerkiew Prawosławna wspomina cud wskrzeszenia przez Jezusa Chrystusa Łazarza, brata Marty i Marii, w Betanii (Ewangelia wg św. Jana, 11, 1-44). Łazarz zmarł na cztery dni przed przybyciem Chrystusa do Betanii, ale Zbawiciel polecił obecnym przy tym wydarzeniu usunąć kamień nagrobny a następnie rozkazał zmarłemu: „Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!”. Zmarły Łazarz wtedy ożył i wyszedł z grobu. Właśnie w tym dniu arcykapłani i faryzeusze postanowili zgładzić Jezusa Chrystusa.

Kiedy następnego dnia Jezus Chrystus wkroczył do Jerozolimy, jadąc na młodym oślęciu, ogromne rzesze ludzi witały Go jak króla. Ścielili na Jego drodze swe szaty i gałązki palmowe i wołali: „Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie” (Ewangelia wg św. Jana 12, 13). Dlatego też w tym dniu, w Niedzielę Palmową, na pamiątkę tych ewangelicznych wydarzeń, odbywa się w cerkwiach święcenie palm.

 

Poszczególne dni Wielkiego Tygodnia są wspomnieniem ostatnich dni ziemskiego życia Pana i Boga naszego Jezusa Chrystusa. Jednocześnie jednak każdy z nich jest kolejnym etapem, zbliżającym nas do aktywnego uczestnictwa w Jego chwalebnym Zmartwychwstaniu.

           

Wielki Poniedziałek. W tym dniu Cerkiew Prawosławna wzywa swoich wiernych do spotkania „początków męk Pańskich” i podążania za Chrystusem w drodze do Jerozolimy. Przyszłe cierpienia Zbawiciela są przedstawiane za pośrednictwem osoby starotestamentowego Józefa, albowiem jest on praobrazem Chrystusa. Podobnie jak Chrystus stał się on obiektem zawiści i został sprzedany przez braci za dwadzieścia srebrników. Jednakże Bóg nie dał Józefowi zginąć w Egipcie i uczynił go panem tego kraju. Podobnie Chrystus, sprzedany za trzydzieści srebrników i niesprawiedliwie skazany, stał się po swojej śmierci i Zmartwychwstaniu Panem i Władcą całej ludzkości.

           

Wielki Wtorek. Głównym tematem tego dnia jest przykład dziesięciu panien z ewangelicznej przypowieści (Ewangelia wg św. Mateusza 25, 1-13). Troparion pierwszych trzech dni Wielkiego Tygodnia, rozpoczynający się od słów: „Oto Oblubieniec nadchodzi o północy…”, jest właśnie głównym przesłaniem tego opowiadania. Za jego pośrednictwem Cerkiew wzywa swoich wiernych do duchowej czujności i do pełnego wykorzystania danych nam przez Boga talentów.

           

Wielka Środa. Jest to dzień szczególnie smutny, dzień, w którym Judasz dopuścił się zdrady swego Nauczyciela i Pana Naszego Jezusa Chrystusa, przyjmując za to trzydzieści srebrników, i potwierdzając w ten sposób słowa proroka Zachariasza (rozdz. 11, 12-13). Jego nikczemny postępek jest przeciwstawiany innemu, godnemu pochwały aktowi miłości i czci, okazanej Jezusowi Chrystusowi. Oto bowiem Maria, siostra Łazarza, namaściła drogocennymi wonnościami nogi Chrystusa i wytarła je swoimi włosami. Sam Zbawiciel wyjaśnił nam znaczenie tego wydarzenia, mówiąc, że było to namaszczenie Jego Czcigodnego Ciała przed mającą wkrótce nadejść Jego śmiercią.

           

Wielki Czwartek. Dzień ten jest szczególnie bogaty w ogromnie ważne wydarzenia. Cerkiew wspomina w tym dniu ustanowienie przez Pana naszego Jezusa Chrystusa Sakramentu Eucharystii Świętej. W czasie Wieczerzy Mistycznej, gdy Chrystus po raz ostatni spotkał się ze swoimi wszystkimi Uczniami, wziął Chleb i Wino, i pobłogosławił je a następnie przełamał i dał Uczniom, mówiąc: „Przyjmijcie i jedzcie, oto Ciało Moje” a także wziąwszy Kielich przemówił: „Pijcie z Niego wszyscy, oto jest Krew Moja”.

Poprzedziło jednak to wydarzenie obmycie przez Chrystusa nóg swoim Uczniom. Za pośrednictwem tego czynu Zbawiciel dał nam wszystkim przykład pokory i wzajemnej posługi, bez wynoszenia się ponad innych.

W tym dniu następuje też kolejny akt dobrowolnego kroczenia naszego Zbawiciela ku śmierci na Krzyżu. Po południu są czytane w cerkwiach Ewangelie pasyjne, których jest dwanaście. Wspominają nam one o zdradzie Judasza, o sądzie przed arcykapłanami i przed Poncjuszem Piłatem, o straszliwych męczarniach biczowania Jezusa Chrystusa i o Jego Ukrzyżowaniu. Kolejne fragmenty dwunastu Ewangelii są przerywane głęboko znaczącymi słowami: „Chwała Twej wielkiej cierpliwości, Panie”…

Wielki Piątek. W tym dniu Cerkiew wspomina cierpienia, śmierć i złożenie do Grobu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Z uwagi na fakt, że Chrystus sam złożył siebie w ofierze, Liturgia Święta nie jest w tym dniu odprawiana. Sprawowane są tylko Godziny Królewskie (ЦарскиеЧасы). Na Wieczerni następuje wyniesienie Całunu (Плащаницы), wyobrażającego Ciało Jezusa Chrystusa, z ołtarza na środek cerkwi w celu oddania czci złożonemu do Grobu Panu Naszemu Jezusowi Chrystusowi.

 

Wielka Sobota. To ostatni dzień przed Paschą. Jest on zarazem smutny i radosny, ponieważ Chrystus przebywa w Grobie. Jeszcze nie nastąpiło Zmartwychwstanie, ale teksty nabożeństw już zawierają wątki przedpaschalnej radości. Jest to dzień, kiedy Słowo Boże, „dzięki Któremu wszystko zaczęło istnieć”, znajduje się w Grobie jako człowiek, lecz jednocześnie otwiera groby i ofiarowuje zbawienie. W czasie porannej Liturgii Świętej Wielkiej Soboty czytanych jest 15 fragmentów Starego Testamentu (паремий), zawierających proroctwa o Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Wieczorem w czasie połunoszcznicy śpiewany jest kanon Wielkiej Soboty, po zakończeniu którego przenosi się Całun ze środka cerkwi przez Królewskie Wrota do ołtarza, gdzie pozostaje on aż do święta Wniebowstąpienia Pańskiego, jako symbol czterdziestodniowego przebywania Jezusa Chrystusa na ziemi po swoim Zmartwychwstaniu.

 

PASCHA. Słowo „Pascha” pochodzi z jęz. hebrajskiego i oznacza „przejście”, „wybawienie”. Jest to największe święto chrześcijaństwa, „Święto Świąt”, jak głosi prawosławna hymnografia. W tym radosnym dniu Cerkiew przypomina nam o niewiastach, które udały się wczesnym rankiem pierwszego dnia po szabacie, aby namaścić Ciało swego Nauczyciela. Ale zamiast Grobu zamkniętego ogromnym głazem, ujrzały w pustym Grobie Anioła, który wypowiedział do nich wielce znaczące słowa: „Nie lękajcie się, wiem, Kogo szukacie: Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tutaj. Zmartwychwstał, jak zapowiedział” (Ewangelia wg św. Mateusza 28, 6).

 

Design by eltonik24.pl